Przemiana Skarbusi😻

We wrześniu bieżącego roku pod naszą bramę podjechał samochód. Wysiedli ludzie, trzymając małe zawiniątko i prosząc o pomoc. Nie mieliśmy miejsca, finansów, powinniśmy odmówić, ale gdy spojrzałam na maleńką, kilkutygodniową, wymęczoną życiem kruszynkę wiedziałam, że nie zostawię jej bez pomocy. Kotkę znaleziono pod Urzędem Skarbowym, resztkami sił prosiła przechodniów o pomoc. Dostała na imię Skarbusia.

Natychmiast zajęliśmy się maleństwem. Szybko okazało się, że w małym, ledwie 8-tygodniowym ciałku siedzi cała masa chorób. Skarbusia nie miała sił, miała za to grzybicę, świerzb uszny, pchły, pasożyty wewnętrzne, zaawansowany koci katar. Najgorsze kryło się jednak pod zamkniętymi powiekami. Po ich rozchyleniu ukazało się nam całkowicie objęte chorobą oczko. Ból, jaki musiała znosić ta maleńko koteczka jest nie do opisania. Oko kwalifikowało się do zabiegu enukleacji (amputacja), ale maleńka nie przeżyłaby narkozy.

Podjęliśmy ciężką walkę o życie małej Skarbusi i wiedząc, że narkoza nie wchodzi w grę postanowiliśmy zawalczyć również o oczko. Skarbusia otrzymywała leki, kroplówki, była dokarmiana ze strzykawki. Oczko regularnie, wiele razy w ciągu doby (również w nocy) było zakraplane oraz smarowane specjalnym żelem. Różnicę w wyglądzie i zachowaniu kotki było widać już po kilku dniach!

Widok zabiedzonego maleństwa nabierającego sił dodawał nam otuchy. Z każdym dniem coraz bardziej wierzyliśmy w to, że się uda! Kiedy Skarbusia zaczęła na nowo widzieć na chore oczko i pierwszy raz samodzielnie zjadła myśleliśmy, że nic piękniejszego nie może się wydarzyć. Na następny dzień malutka stanęła na chudziutkich nóżkach i chybotliwie podskakując zaczęła bawić się piłeczką i pluszową myszką. Obydwoje popłakaliśmy się ze wzruszenia.

Mijają właśnie 3 miesiące odkąd Skarbusia trafiła pod nasze skrzydła. Walka była długa, ciężka i zaciekła, ale się udało! Z małego, wychudzonego, ledwie żywego kociątka zaczyna wyrastać piękna i przemiła koteczka.
Jest zdrowa, doskonale widzi, a na oczku, które zupełnie nie rokowało została jedynie niewielka blizna.

Razem ze Skarbusią dziękujemy wszystkim, którzy uwierzyli, że się uda i wparli nas w ratowaniu tej pięknej kruszynki. Warto pomagać!

Jeśli podoba Ci się przemiana Skarbusi i uważasz, że nasze działania są słuszne i potrzebne możesz wesprzeć nas darowizną.
Takie metamorfozy są możliwe wyłącznie dzięki wsparciu dobrych ludzi- takich jak Ty!

Możesz wesprzeć nas wpłatą na konto:
nr konta 18 1090 2620 0000 0001 2194 1945

dla przelewów zagranicznych:
SWIFT: WBKPPLPP
IBAN: PL18 1090 2620 0000 0001 2194 1945
paypal: kontakt@fundacja-zwierzetom.pl

Przez ratujemyzwierzaki:

Lub przekazując 1% swojego podatku: